Powered by Smartsupp Klient nie płaci za stronę internetową — co robić
Mizzox / Baza wiedzy / Płatności i windykacja / Klient nie płaci za stronę internetową —…

Klient nie płaci za stronę internetową — co z przekazaniem projektu

4 min czytania Aktualizacja: 18 lipca 2026

W skrócie:

  • Prawa autorskie do strony przechodzą na klienta dopiero w zakresie i momencie ustalonym w umowie — brak zapłaty = brak licencji
  • Publikacja strony bez rozliczenia to korzystanie z utworu bez zgody: masz roszczenia z prawa autorskiego, nie tylko o zapłatę
  • Nie wyłączaj strony postawionej na hostingu klienta; na własnym hostingu możesz zawiesić usługę po uprzedzeniu, jeśli umowa to przewiduje
  • Sekwencja: przypomnienie → wezwanie z odsetkami → e-sąd; dowodem wykonania jest sam działający serwis i akceptacje mailowe

Web developer ma nad typowym usługodawcą jedną wielką przewagę: efekt jego pracy jest utworem. Dopóki klient nie zapłaci, zwykle nie nabywa do niego praw — a używanie cudzego utworu bez licencji to zupełnie inna rozmowa niż „spóźniona faktura”. Zbudujmy na tym całą strategię.

Ustal, gdzie jest projekt i czyje są prawa

Dwa pytania porządkujące sytuację: (1) gdzie działa strona — na Twoim hostingu/koncie czy na infrastrukturze klienta; (2) co mówi umowa o przejściu praw. Standard rynkowy (i domyślnie rozsądny zapis) brzmi: majątkowe prawa autorskie lub licencja przechodzą z chwilą zapłaty całości wynagrodzenia. Jeżeli masz taki zapis — klient publikujący nieopłaconą stronę korzysta z utworu bezprawnie. Jeżeli umowa milczy: przy umowie o dzieło bez wyraźnego przeniesienia praw klient nabywa co najwyżej licencję w zakresie wynikającym z celu umowy — nadal masz mocne argumenty, ale przy kolejnym projekcie wpisz przejście praw „po zapłacie” wprost.

Dźwignia autorska w praktyce

W drugim ponagleniu (dzień ~7 po terminie) dodaj jedno rzeczowe zdanie: „Przypominam, że zgodnie z § X umowy prawa do serwisu przechodzą z chwilą zapłaty — do tego czasu korzystanie z niego odbywa się bez licencji”. To zdanie robi większe wrażenie niż odsetki, bo dotyka działającego biznesu klienta. W wezwaniu do zapłaty (dzień ~14) możesz już formalnie wezwać do zapłaty albo zaprzestania korzystania z utworu — prawo autorskie przewiduje za naruszenie m.in. zapłatę wielokrotności stosownego wynagrodzenia.

Projekt oddany, faktura wisi?

Wygeneruj wezwanie →

Bez karty • Plan darmowy na zawsze • 16 500+ firm

Czego nie robić: samosąd na serwerze

Jeśli strona stoi na hostingu i domenie klienta — nie loguj się i nie wyłączaj jej: ryzykujesz zarzut bezprawnej ingerencji w cudzy system i odpowiedzialność za przestój. Jeśli stoi na Twoim hostingu w ramach Twojej usługi utrzymania: możesz zawiesić usługę przy zaległości, o ile umowa/regulamin to przewiduje i po pisemnym uprzedzeniu z terminem. Rozróżnienie „czyj serwer” decyduje o legalności ruchu.

Standardowa eskalacja pieniędzy

Równolegle do wątku autorskiego biegnie zwykła windykacja B2B: odsetki w transakcjach handlowych od dnia po terminie (13,75% w 2026 r.), rekompensata 40 € od faktury, wezwanie z 7-dniowym terminem, a potem e-sąd (opłata 1,25%). Dowody masz mocne: brief i akceptacje mailowe, protokół/mail odbioru, commity, no i sam działający serwis — trudno twierdzić, że dzieła nie wykonano, gdy firma na nim sprzedaje.

Umowa na następny raz: 4 zapisy

  1. zaliczka 30–50% przed startem, płatności etapami (projekt graficzny → wdrożenie → start),
  2. prawa autorskie/licencja przechodzą z chwilą zapłaty całości,
  3. publikacja serwisu = potwierdzenie odbioru bez zastrzeżeń,
  4. utrzymanie/hosting jako osobna usługa abonamentowa z prawem zawieszenia przy zaległości.

Najczęstsze pytania

Klient zgłasza wciąż nowe poprawki i „dlatego” nie płaci.

Odbierz etap formalnie: wyznacz termin zgłoszenia uwag do zakresu z umowy; poprawki poza zakresem wyceniaj osobno. Niekończące się poprawki nie odraczają wymagalności wynagrodzenia za umówiony zakres.

Mogę przenieść stronę na subdomenę „demo” do czasu zapłaty?

Jeśli serwis nie został jeszcze wydany i działa u Ciebie — tak, to Twoje środowisko. Po wydaniu na infrastrukturę klienta — nie ruszaj.

Klient zapłacił zaliczkę i zniknął w połowie projektu.

Wezwij do współdziałania z terminem; po jego upływie możesz odstąpić od umowy z winy zamawiającego i żądać wynagrodzenia za wykonaną część (zaliczka na jej poczet).

Ile mam czasu na pozew?

Roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się po 2 latach od oddania dzieła — działaj w pierwszych miesiącach.

Podsumowanie

Pieniądze odzyskujesz standardową eskalacją, ale tempo nadaje dźwignia autorska: nieopłacona strona to strona bez licencji. Wpisz przejście praw „po zapłacie” do każdej umowy — to najtańsze zabezpieczenie w branży.

Materiał informacyjny — nie stanowi porady prawnej. Podstawy: KC (umowa o dzieło), ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (isap.sejm.gov.pl).

Umów prezentację